czwartek, 9 maja 2013

Polonez :D

Siemanko!!
Ale dzisiaj gorąco!! Szłam do szkoły o 8, a już ściągnęłam bluzę, bo było mi za ciepło.
W ogóle dzisiejszy dzień był jakiś taki udany, bo leckje zaczynaliśmy o godzinę później. Nie było przyrody : ) Na muzyce dostałam 6 z kartkówki o jakichś tam instrumentach dętych. Na matematyce temat był baardzo łatwy, a na angielskim za dużo nie zrobiliśmy, bo dużo zajęły nam sprawy organizacyjne <moja wychowawczyni uczy angielskiego>.

Na w-f'ie spotkała nas <według mnie> dość miła niespodzianka, bo na pierwszej godzinie ćwiczyliśmy poloneza, chociaż bal mamy dopiero 19 czerwca. W dwa tygodnie temu były już jakieś próby, ale akurat ja i dziewczyny z mojej klasy miałyśmy odwołaną lekcję. Dzisiaj pierwszy raz tańczyłam z moim partnerem do poloneza ; ) Ma na imię Dustin <czyt. Dastin> i przyjechał w zeszłym roku z Niemiec. Ma blond włosy prawie do ramion. Już mówi po polsku jak prawdziwy Polak, ale słychać u niego taki leciutki akcent. Muszę przynać, że mi szło gorzej niż się spodziewałam <ostatni raz tańczyłam poloneza w 3 klasie na szkółce tańca> xD Dustinowi szło dobrze, a napewno lepiej niż mojemu koledze, który tańczył przede mną xD
Na drugiej godzinie w-f'u tylko najpierw bieglyśmy dwa kółka truchtem a potem oddałyśmy po trzy skoki w dal i potem do końca lekcji gadałyśmy z panią o balu.
Po lekcjach poszłam do babci, zjadłam obiad i poszłam do szkoły na kaszubski. Po kaszubski pojechałam z tatą do Zbychowa i wróciliśmy do domu. Moi rodzice pojechali jeszcze na zakupy do Auchan, a ja zostałam z bratem.

Na dzisiaj kończę, bo muszę się jeszcze przygotować do jutrzejszego konkursu w szkole. Paa!!

3 komentarze:

  1. Dziękuję za obserwacje, już się odwdzięczam i powodzenia w dalszym bloggowaniu ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. oo w takim razie zazdroszczę! u mnie dziś ma padać:(

    OdpowiedzUsuń
  3. Lekcje organizacyjne najlepsze :D
    pretty-and-colour.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Przyjmuję wszelką krytykę, cieszę się z każdego komentarza.
Odwiedzam każdy link, który podacie, choć nie zawsze komentuję ; )