sobota, 29 czerwca 2013

Coś się skończyło...

Hei hei!!
Wiem, że pewnie zastanawiacie się, po co napisałam taki tytuł posta, bo przecież wszyscy wiedzą, że skończył się rok szkolny. Ale jeśli chodzi o mnie, to skończyło się coś więcej. Skończyła się podstawówka. Skończyła się moja klasa, z której niektóre osoby znam 7 lat. Jestem z nimi wszystkimi bardzo zżyta i dziwnie będzie mi we wrześniu pójść do szkoły, w której w mojej klasie nie będę znała nikogo. Tak, idę do takiego gimnazjum, do którego na chwilę obecną nie dostał się z mojej szkoły nikt oprócz mnie.
Powiecie pewnie: "Przecież możesz się z nimi widywać poza lekcjami, pisać na facebooku, rozmawiać przez telefon...". Prawda, mogę. Ale to nie jest to samo. To nie to samo co rozmawianie na lekcjach bądź na przerwach. Inaczej jest widzieć się co kilka dni poza szkołą, a inaczej mieć siebie na co dzień w szkole.
Przez większość chodzenia do podstawówki moja klasa chyba za mną nie przepadała... To wszystko pewnie dlatego, że dobrze się uczyłam itp., chociaż sama nie wiem.
Od początku 6 klasy zaczęłam też wiązać kontakty z osobami z równoległych klas. Znalazłam wśród nich nawet przyjaciół. Dziękuję Mai, Kai i Julce :* Nie wiem, co bym bez Was zrobiła :D Dziękuję też innym osobom z 6e <Ada B., Wiktoria D., Maciek B., Mateusz H.>. Nawet za to, że czasami mnie dobijaliście xD
Teraz, kiedy rok szkolny się skończył, dopiero dotarło do mnie, jak ta klasa była dla mnie ważna. Ile razem przetrwaliśmy. Te dobre i złe chwile. Wiem, że będę tęsknić za odpałami na lekcjach, za przekazywaniem i pisaniem liścików. Będę tęsknić za wszystkimi. Jeśli teraz czyta to ktoś z 6c lub 6e z mojej <byłej już> szkoły <wiem, że Julka na pewno czyta :3>, to niech wie, że ma ode mnie najserdeczniejsze pozdrowienia i że życzę mu baardzo udanych wakacji i fajnej klasy w gimnazjum. I żeby ten ktoś zawsze pamiętał o swojej klasie i znajomych ze Szkoły Podstawowej nr 6. Mam też nadzieję na jak najszybsze spotkanie : )
 Taki tam puchar za ucznia roku <szczegół :3>
Moje ostatnie wystąpienie w szkole :c
Ostatni raz w naszej sali całą klasą...
Od lewej: Iza, Karo, ja, Weronika
Jeszcze raz najserdeczniejsze pozdrowienia dla mojej kochanej klasy <dla mnie zawsze będziecie moją klasą :D>, 6e i Julki.
A dosłownie wszystkim życzę miłych, słonecznych i gorących wakacji. Papa :*

czwartek, 27 czerwca 2013

Miły przedostatni dzień roku szkolnego : )

Siemka!!
Nie mogę uwierzyć, że już jutro zakończenie roku szkolnego. Nareszcie wakcje!! Z jednej strony bardzo się cieszę, bo wreszcie będzie można odpocząć od plecaków, książek i lekcji. Jednakz drugiej strony jest mi smutno, bo był to ostatni rok z moją klasą w szkole podstawowej :c
Ale na płacz, smutki i sentymenty przyjdzie czas jutro, a dzisiaj opowiem o spędzonym dniu.
Przyszłam do szkoły na 8.25. Na początku miała być próba do zakończenia roku szkolnego, ale okazało się, że pani nie ma jeszcze w szkole, więc razem z moją klasą siedzieliśmy w naszej sali i rozmawialiśmy. Na przerwach rozmawiałam jeszcze ze znajomymi z równoległych klas.
W końcu próba odbyła się ok. 10.30. Zaraz po niej poszłam z Julką do Galerii, bo chciała coś kupić. Jak tam byłyśy, to dołączyli do nas Mały, Ostry, Krzysiek, Hebel <ma na imię Michał> i Chudy <ma na imię Maciek>. Chwilę jeszcze tam byliśmy, a potem Krzysiek poszedł, a my jeszcze łaziliśmy po okolicy. Rzucaliśmy się jabłkami i jedliśmy wiśnie... w ogóle było świetnie :D
Po powrocie do domu zjadłam obiad i pojechałam na trening, a jak wróciłam to zjadłam kolację musiałam zostać z bratem, bo mama pojechała mi po rajstopy na jutro i chyba jeszcze coś.
A to kilka fotek z dzisiejszego wypadu:
 To jest Chudy :P

 Ten pierwszy od lewej to Hebel ; ) A w środku Ostry :D A Julkę już wszyscy znają :3

 A to Mały : )







No i tak sędziłam dzisiejszy dzień... To by było na tyle. Kończę już, bo jutro muszę być w szkole na 9.00, a jeszcze wcześniej idę do Julki... Ahhh, uroki bycia w sztandarze xD To paa :*

środa, 26 czerwca 2013

Skrót ostatnich dni

Hei hei!!
Jeny jak ja przepraszam!! Nie było mnie tu strasznie długo!! Coś mi się stalo internetem, a tata wyjechał do Niemiec i nie zdążył zrobić tego przed wyjazdem. Ale już jestem i streszczę Wam najważniejsze dni, o których jeszcze nie pisałam.
Wtorek <18.06>
Na dwóch ostatnich lekcjach w szkole byliśmy w McDonaldzie :3 Jedną godzinę wcześniej mieliśmy próbę generalną poloneza xD Ja jeszcze po lekcjach zostałam w macu, bo przyszli znajomi z równoległej klasy ; ) Ogólnie było fajnie, było dużo śmiechu i w ogóle :D
 Krzyś

 Karolina <Karo>

 Kaja


 Maciek


Ada
Środa <19.06>
Super dzień!! Mieliśmy bal szóstoklasisty :D Zaczął się o 17.00, a skończył chyba trochę po 21.00. Ogólnie było świetnie, tylko szkoda, że były tylko dwa wolne, a z tego ja tańczyłam tylko jednego <tak, Julka, z Kacprem, tylko jemioła xD>. Kacper jest ode mnie o wieele niższy xD
 Ja z Dustinem

 Z koleżanką Igą






Na balu był fotograf i mamy dostać płytki. Jak dostanę i będę na jakichś zdjęciach, to może je pokażę ; )
Niedziela <23.06>
Z okazji tzw. "Jana" byłam z rodzicami i bratem na ognisku u takiego znajomego rodziców. Była moja kuzynka, mój kuzyn i taki chłopak. Ma na imię Patryk. Kończy 2 klasę gimnazjum. Tak jakoś zaczęliśmy się zadawać i graliśmy razem w nogę ; ) Następnego dnia po ognisku poszłam do niego z kuzynką : ) Też było fajnieee :D

Mam niestety tylko zdjęcia z kuzynką ; )

Resztę dni spędziłam na treningach, pomaganiu wychowawczyni w sprzątaniu sali i spędzaniu czasu z moją kochaną klasą!! Tak, to był ostatni rok z nią :c Będę strasznie tęsknić. ALe o tym będzie oddzielny post, możliwe że nawet jutro ; ) Na dzisiaj koniec, papa :D

piątek, 14 czerwca 2013

"Niemożliwe"

Film został stworzony na faktach. Opowiada o rodzinie, która przetrwała tsunami w Tajlandii 24 grudnia 2004 roku.
Maria i Henry Benettowie <Naomi Watts i Ewan McGregoor> polecieli do Tajlandii wraz z trzema synami: Lucasem, Thomasem i Simonem <Tom Holland, Samuel Joslin i Oaklee Pendergast>. Mieli tam spędzić Święta Bożego Narodzenia. Raj zamienia się jednak w piekło.
Pewnego pięknego ranka daje się słyszeć huk. Wszyscy turyści zamierają w bezruchu. Dosłownie po chwili wszystko zostaje zmiecione przez potężną falę tsunami.

Rodzina Benettów zaczyna szukać się nawzajem. Maria i Lucas znajdują małego chłopca, którym przez pewien czas się opiekują. W tym samym czasie Henry szuka swojej żony i najstarszego syna zostawiając dwóch pozostałych synów na jakiś czas. Kiedy jego poszukiwania nie przynoszą skutków, postanawia wysłać Thomasa i Simona do szpitala wraz z innymi ludźmi. Sam kontynuuje poszukiwania.
Maria i Lucas razem z małym chłopcem docierają do szpitala. Kobieta z powodu ciężkiego stanu zostaje w budynku szpitala, a jej syn zaczyna pomagać ludziom w poszukiwaniu ich rodzin. Mama Lucasa jest bardzo słaba i jej życie jest zagrożone. Leży w odosobnieniu.
Wkrótce, kiedy Thomas i Simon siedzą z innymi dziećmi z furgonetce, młodszy z nich widzi Lucasa. Zaczynają się nawzajem wołać. Trzech braci spotyka się. Po chwili przychodzi także Henry. Najstarszy syn pokazuje rodzinie, gdzie jest Maria. Razem zaczynają ją wspierać.
Niedługo potem rodzina Benettów wylatuje samolotem z Tajlandii, aby Maria w specjalistycznej klinice przeszła operację.
Podsumowując: Film chwyta za serce. Oglądałam go w kinie i co chwilę płakałam. Później przeżywałam go chyba z tydzień. Baardzo zachęcam do obejrzenia, jeśli jeszcze ktoś go nie widział, ale myślę, że i ci, co oglądali ten film, z pewnością jeszcze raz chętnie go obejrzą.
P.S. Oglądałam ten film tylko raz w kinie, więc przepraszam, jeśli treść jest niezgodna z filmem ; )

Na dzisiaj to tyle. Chcę jeszcze poniformować Was, że przez jakiś czas posty, które się pojawią, będą tematyczne, bo <głupia ja> zgubiłam kartę pamięci z paratu, a telefonem wychodzą mi brzydkie xD Więc, papa :3

poniedziałek, 10 czerwca 2013

Miły początek tygodnia : )

Hei!!
Jak zaczęliście ten tydzień?? Bo ja baardzo pozytynie :D
Do szkoły mogłam przyjść o jedną godzinę lekcyjną później, bo już do końca roku nie będzie koła historycznego. Na hitorii grałam sobie telefonie koleżanki, bo nabijałam jej level w Pou, a pani nic nie zauważyła.
Przed religią dowiedziałam się, że mój kolega chodzi z moją przyjaciółką z równoległej klasy <pozdro dla Mai i Krzysia :* >. Zazdroszczę jej... Chodzi mi oczywiście o to, że w ogóle kogoś ma, bo ja niestety nie mam :c Fajnie by było mieć... Na tej samej lekcji okazało się, że mam proponowane 6 z religii : ) Jakby teraz tak podliczyć moje oceny, to z proponowanych wychodzi mi średnia 5,7, ale jak napiszę jutrzejszą pracę klasową z matmy na 6, to pewnie będę miała 6 z matmy i średnia wzrośnie mi do 5,8. I podejrzewam, że albo tak zostanie, albo łaskwa anglistka postawi mi 6 <-,-> i wtedy będę miała 5,9. Z informatyki niestety nie mam szans na 6, bo mam tylko 5-ki i 4-ki. Ale taka średnia mnie w pełni zadowala ; )
Po lekcjach poszłam z Julką po żelki do Lidla, bo Krzyś je baardzo lubi xD a dzisiaj o 21.00  pojechała na wycieczkę. O jaaaa... nie wiem jak ja bez niej wytrzymam!! Wraca dopiero w sobotę rano :c Ale chyba jakoś wytrzymam, bo będziemy do siebie dzwonić ; )
Jak wróciłam do domu, to zjadłam obiad i tak się denerwowałam, bo o 17.00 mialy być wyniki wypowiedzi pisemnej do gimnazjum katolickiego w Gdyni. Pojechałam i... dostałam się!! :D Strasznie się cieszę :3 Niesty, nikt inny z mojej szkoły się dostał, ale za to dostała się moja koleżanka, z którą kumplowałam się od 2 klasy, bo szłyśmy razem do komunii i tak jakoś zostało. Chyba jeszcze nawet przez jakiś czas śpiewałyśmy w chórku kościelnym. I dostał się też mój kolega z tenisa. Szkoda tylko, żenie są ze mną w klasie. Ale już poznałam jedną dziewczynę, która będzie ze mną w klasie. Więc od września będę w 1a ; ) Od zerówki byłam w c, więc to będzie trochę dziwne, ale się przyzwyczaję.

Kończę na dzisiaj, bo strasznie się rozpisałam, a nie chcę Was aż tak zanudzać ; ) Papa i życzę miłego tygodnia :D

piątek, 7 czerwca 2013

Before I die

1. Zakochać się z wzajemnością ^_^
2. Mówić biegle po angielsku i w jeszcze jednym obcym języku <niemieckim, francuskim, hiszpańskim lub rosyjskim>.
3. Mieć szczupłe uda *_*
4. Skoczyć ze spadochronem!! Z ukochaną osobą lub przyjaciółmi ; )
5. Mieć dobrze płatną pracę <kancelaria adwokacka>.
6. Mieć piękny dom, kochającego męża, syna i córkę :3
7. Wybudować domek letniskowy nad jeziorem...
8. Mieć popularneo bloga ; )

niedziela, 2 czerwca 2013

Klasa 6c podbiła Poznań!!

Siemkaa!!
Mam dla Was zdjęcia z mojej wycieczki z klasą do Poznania i okolic. Oto one :D

 Z koleżanką <Kają>

 Z koleżanką <Mają>
A to moja koleżanka Róża ; )
W takich kapciach musieliśmy chodzić w muzeum... Pani co chwilę kogoś upominała, żeby nie jeździł, bo podłogi były wypolerowane xD
 Widoki podczas jazdy kolejką wąskotorową...
 Moja klasa śmiała, że to taka nasza koleżanka, która chodziła z nami w klasach 1-5... nikt jej nie lubił xD
 Co nie, że to wygląda trochę jak Hogwart??
A to koziołki poznańskie :DD

To by było chyba na tyle... wiem, że miałam wstawić filmik, ale jakoś zdjęcia są mi "bliższe" ; ) Może jak dostanę film z balu <mamy 19 czerwca i ma być kręcony>, to Wam pokażę :D Papa : )